17.11 UNIWERSYTET III WIEKU – KOLOROWY SENIOR
(6) Facebook
(6) Facebook
(6) Facebook
KAFKA… [tekst urywa się]Teatr Polska12 listopada 2023, godz. 19.00 Jakiego Kafki dziś potrzebujemy? Być może takiego, który leżąc pod gruzami, wolną ręką zapisuje, co pod nimi widzi. Bo widzi inaczej i więcej od innych. „Jest przecież tym – czytamy w Dziennikach – który umarł za życia i który właściwie pozostał przy życiu”. W jego obserwacjach znajdziemy z jednej strony poczucie zagubienia kogoś, kto stracił swój kompas. Z drugiej – nie dającą się stłumić wesołość człowieka, który wie, że nie ma już nic do stracenia.Ale jest tam coś jeszcze, w tych zapiskach spod gruzów: brak definitywnych zakończeń. Twórcy spektaklu uznali ten brak nie za porażkę, lecz szansę. Zwrot „[tekst urywa się]” zaprasza przecież także do tego, by pod gruzami rozpadającego się świata dostrzegać ślady małej, niedorzecznej nadziei.Spektakl składa się z poruszających, mniej znanych tekstów Franza Kafki, którego setna rocznica śmierci przypada w 2024 roku.Po spektaklu możliwość organizacji spotkania z twórcami – aktorami jak i konsultantem literackim spektaklu. Facebook
FacebookFacebook
XVI ZADUSZKI WOKALNEZaduszki Wokalne to cykliczna impreza, której pomysłodawcami i koordynatorami są Agata Bilińska i Roho Konar. Do udziału w koncercie zaduszkowym zapraszani są znani artyści scen polskichGłówną ideą tego wydarzenia jest nieustanne promowanie polskiej muzyki wysokiej próby. Wymykając się szufladkowaniu, a kierując ponadczasową wartością swobodnej wypowiedzi artystycznej i skupiając ludzi podobnej wrażliwości. I tak na zaduszkowych koncertach w poprzednich latach mieliśmy przyjemność już gościć m.in: Grażynę Łobaszewską, Natalię Niemen, Kubę Badacha, Marka Piekarczyka, Grzegorza Turnaua, czy też artystów legendarnej „Piwnicy pod Baranami” w wyjątkowych, kameralnych składach, często zawiązujących się wyjątkowo na tę okazję.JÓZEF SKRZEKKiedy uruchamia swój wysłużony, poobijany egzemplarz kultowego syntezatora Minimoog, nie ma sobie równych. Jest niekwestionowanym wirtuozem tego instrumentu – a to dopiero początek licznych umiejętności Józefa Skrzeka. Za charakterystyczną burzą włosów kryje się artysta, który od ponad czterdziestu lat jest aktywnym i kreatywnym twórcą. Wciąż idzie do przodu, szukając nowych form wyrazu, zaskakując i słuchaczy, i samego siebie. Nie jest człowiekiem jednego stylu – inaczej brzmiał jako ekspresyjny basista grupy Breakout, inaczej jako wszechstronny multiinstrumentalista legendarnego SBB, inaczej jako muzyk eksploatujący brzmienia syntezatorów pod sklepieniem Planetarium Śląskiego, a jeszcze inaczej podczas nastrojowych koncertów organowych. Jest genialnym improwizatorem, który z powodzeniem wdawał się w fascynujące, instrumentalne dialogi z tak wielkimi artystami, jak Tomasz Stańko, Michał Banasik czy Thijs van Leer. Od połowy lat 90. z powodzeniem zajmuje się produkcją dużych widowisk multimedialnych, osadzając je w tak niecodziennych miejscach jak kopalnia srebra, latarnia morska czy zbocze góry Stecówka. Komponuje także dla teatru i filmu, pojawia się gościnnie w innych projektach i ciągle koncertuje. Kiedy znajduje na to wszystko czas? (1) Facebook
(1) Facebook
ALEK FIGURA – FOTOGRAFIA 1969-2019 – Wernisaż wystawy Andrzej Saj, Oswajanie widzenia w fotografiach Alka FiguryPonadpółwieczną aktywność fotograficzną Alka Figury można scharakteryzować, dzieląc ten okres na trzy wyróżnione etapy. Pierwszy datuje się od 1969 (początki Zapisu świadomości) do 1978 roku, tj. przystąpienia do grupy twórczej: Seminarium Wrocławskie działającej w ramach galerii Foto-Medium-Art., kierowanej wówczas przez Jerzego Olka. Drugi etap to właśnie okres aktywności grupowej odpowiadającej założeniom programowym fotomedializmu (lata 1978–1981), ruchu tyleż aspirującego do tradycji awangardowych w sztuce, co wpisującego się w jej schyłkową postkonceptualną tendencję, wykorzystującego w swej praktyce zarówno tradycyjną fotografię, jak i nowe media. Ostatni (aktualny) etap działalności Figury zaczyna się od zerwania współpracy w 1982 roku z galerią Foto-Medium-Art i po okresie aktywności „podziemnej” (relacje reportażowe ze stanu wojennego wprowadzonego w grudniu 1981 roku w Polsce) obejmuje czas działalności w duchu swoistej „emigracji wewnętrznej” (realizacje z cyklu Podróże realne z lat 1983–1986), a wreszcie wyraźnego nawiązania w twórczości fotograficznej do okresu sprzed aktywności fotomedialnej i, preferowanej do dzisiaj, stylistyki ujęć narracyjnych, w sekwencyjnych zestawach zdjęć. To wyraźna cecha tej fotografii: dążenie do wielowymiarowego oddania tego, co w ujęciu jednego kadru jest tylko dwuwymiarowym, płaskim obrazem. Figura w swych pracach stawia na swoiste wgłębianie się w strukturę – cząstki widzialnego świata – tak by z ich złożenia w syntetyzującym dany widok obrazie osiągnąć efekt nowego jego widzenia; widzenia w złożoności i wielostronności. To też zamysł jakby zajrzenia „w głąb” rzeczywistości, w jej pełnię obecności, to tak jak można by było sfotografować księżyc z obu jego stron – tej widzialnej i tej niewidzialnej.Niezgoda na płaski, jednowymiarowy obraz jest w pewnym sensie czymś podobnym co fotografie ruchu realizowane w historii tego medium. Sekwencyjność ujęć przedmiotu obserwowanego i ujmowanego z różnych punktów widzenia fotografa daje tę samą możliwość: wyrażenia obecności rzeczy w ich dynamicznie potraktowanej przestrzeni, co nade wszystko wzbogaca (oswaja) widzenie i rozwija narrację towarzyszącą danemu zestawowi zdjęć. Ten efekt narracyjny, wynikający z odpowiedniej propozycji (autorskiej) układu elementów obrazowych, jest w przypadku prac Figury najistotniejszy. On chce tym samym powiedzieć więcej, szerzej, jednocześnie pointuje fotografowany obiekt lub widok w jego syntetycznym skrócie. To paradoks, ćwiczony już przez fotomedialistów: im mniej, tym więcej – co tu czytamy: więcej znaczy celniej, bo sięga istoty rzeczy, jej znaczenia.Metoda prezentacji zdjęć Figury oparta jest w zasadzie na koncepcji destrukcji. On „rozbija” obraz (wiele ujęć obrazowych) na cząstki, które potem intencjonalnie składa w nową strukturę, i ten zabieg kompozycyjny ma służyć właśnie wzbogaceniu ich odczytania.Prace Alka Figury jeszcze sprzed 1978 roku, a szczególnie cykl „okienny” Zapis świadomości 1969–1979, ujawniły jego analityczne podejście: ujęcie zwykłego okna, a w zasadzie żaluzyjnego jego przesłonięcia, dało pretekst do realizacji kilkunastu fotogramów, które ten temat realizują w różnych wersjach sekwencyjnych. W treści, w sensie narracyjnym, realizacja ta była zdecydowanie minimalistyczna, zaś zastosowany skrót formalny, dominujący w fotografiach, mógł epatować widza czystą strukturą. Ale też obok tej pracy prezentował on ujęcia o wiele bardziej wyrafinowane w swej niejednoznaczności, a wręcz emanujące klimat poetyckości, melancholijny wgląd w „naturę” rzeczy w konstruowaniu opowieści (rodzaj skróconego reportażu). I do tych wartości artysta wraca już w latach 90. i późniejszych.Jeśli więc można by pokusić się o podsumowanie całokształtu aktywności tego fotografa, to trzeba podkreślić wyraźną konsekwencję i jednorodność jego twórczej drogi. Otóż okres zaangażowania się w prace F-M-A i ruch fotomedialny nie zmieniły w istotny sposób świadomości tego autora. Figura zawsze traktował fotografię jako pretekst do budowania złożonych struktur obrazowych, gdzie narracyjność odgrywała zasadniczą rolę. Jego prace budowane w sekwencjach ujęć tego samego obiektu, fotografowanego z różnych punktów widzenia lub z różnych perspektyw, służyć miały tyleż całościowemu dopowiedzeniu sensu (znaczeń) danego widoku (figury, przedmiotu lub pejzażu), co i w ramach tej procedury dopełnienia – szukaniu pewnego skrótu syntetycznego, który podbuduje obraz wielością możliwych odczytań, sprawi, że jego wydźwięk (treść i forma) będzie bardziej kompletny, że zdjęcie odda dany obiekt (widok) w dynamicznym procesie jego dookolnego (pogłębionego) obrazowania. I że powstałe w tym procesie ewidentne skróty wizualne, wyraźnie preferowane fragmenty danego obiektu czy sztafażu służą wzbogaceniu narracji, są niejako jej podporządkowane. Powrót do źródeł własnej twórczości (trzeci etap) okazał się zatem faktycznie na tyle doniosły, że jest on znanym autorem multiplikowanych prac fotograficznych o bogatej narracyjności i uznanej randze w skali kraju. Oswajanie widzenia w fotografii, jaką proponuje Figura, może wspomagać przed „agresją” otaczającej nas ikonosfery. Pozwala tym samym na „oswajanie” naszego odbiorczego widzenia; przygotowania do reakcji na ikonograficzną presję otoczenia. (1) Facebook
WOLNE CIAŁATeatr Polskareż. Marta Ziółek13 października 2023, godz. 18.00 To transowa podróż rozpoczynająca się od rebelianckich, tricksterskich gestów i teatru pamięci indywidualnych ciał. Taneczny krąg staje się przestrzenią poruszania emocji, celebracji władzy ciał i władzy nad ciałami. Hybrydowa sceniczna forma otwiera się na groteskę, a tragedia i komedia łączę się ze sobą. Oddając się wirowi społecznych tańców, ciała zmieniają się we wspólnotowym, uzdrawiającym doświadczeniu. Przy dźwiękach granej na żywo muzyki perkusyjnej WOLNE CIAŁA grzmią, wibrują i dźwięczą. Zanurzone w intensywności choreografii oddają się przestrzeni, poszerzają granice własnej skóry, zwiększają swoją skalę. WOLNE CIAŁA uaktywniają polityczną siłę cielesnej mobilizacji płynącej z lędźwi i kropel potu. W rytmie transowej perkusji przywołujemy taniec, który nawiedza i transformuje nasze ciała. Nasz indywidualny demoniczny cień spotyka się w kolektywnym zgromadzeniu, by poprzez wspólny ruch karmić to, co w nas samych budzi lęk. Jesteśmy w otwartości doświadczania, w poruszeniu i pożądaniu, w nagłej zmianie wyrazu twarzy, w załamaniu się języka i głosu. Śmiech i płacz upodabniają się do siebie. Ostatecznie wybieramy śmiech, ekstrawagancką, irracjonalną, niepohamowaną siłę, która, jak pisał Nietzsche, igra ze wszystkim, co dotąd święte, z dobrym, nietykalnym, boskim. (1) Facebook
WoWWrocławski Teatr Pantomimyprojekt ZAPROŚ NAS DO SIEBIE10 października 2023 koncepcja, reżyseria, choreografia: Marta Wołowieckreacja, performans: Marta Wołowiec, Tomasz Pomersbachdramaturgia: Janusz Orlikmuzyka: Wojciech Kiwerreżyseria świateł: Klaudia Kasperskakostiumy: Dominik WięcekPRODUKCJA: PRZESTRZENIE SZTUKI TANIEC 2023, WROCŁAWSKI TEATR PANTOMIMY W czasach mroku i niepokoju zastanawiamy się nad tym, czym jest przyjemność – przyjemność w życiu, przyjemność z tańczenia czy oglądania tańca. Twórców inspiruje fenomen choreomanii – tanecznej plagi, która przez ponad dziesięć wieków pojawiała się w różnych miejscach Europy. Mania tańczenia na ulicach zgromadziła setki osób we wspólnym szalonym tańcu do wycieńczenia, do utraty przytomności, a czasem – do utraty życia. Do dziś przyczyny tych ekstatycznych ruchów kojarzone są albo z nieświadomym zażyciem psychodelików, w postaci zatrucia sporyszem, grzybem żerującym głównie na trawach i zbożach, albo z chorobą zwaną pląsawicą. Jedna z teorii podaje także, że bezustanny taniec był skutkiem załamania nerwowego, którego przyczyną miał być specyficzny czas pełen zaraz, wojen i katastrof naturalnych. (1) Facebook